Kilka słów o nas... 
Nazywam się Ewa Daugielewicz. Pracuję zawodowo w branży kamieniarskiej. Hodowla jest moją pasją i hobby, sposobem spędzania czasu wolnego i pozwala mi odpocząć. Psy w moim domu rodzinnym były od zawsze. Były to zazwyczaj różnej wielkości kundelki. Kiedy założyłam własny dom, oczywistym było, że musi się w nim pojawić piesek. Decyzja padła na shih tzu z racji ich cudownego charakteru, dostojności, pięknej szaty i towarzyskiego usposobienia. Później pojawiła się chihuahua z uwagi na ich osobowość, umiejętność okazywania radości, uparty charakterek i malutkie gabaryty. Tym samym w hodowli BEATUS CANES występują te dwie rasy.
Pomysł na prowadzenie hodowli pojawił się w 2012 roku, zaś sama hodowla została założona w roku 2013. W roku 2014 zainteresowałam się wystawami psów rasowych, a od początku 2015 roku biorę w nich regularny udział. Pozwalają one sympatycznie spędzać czas, poznawać ludzi o podobnej pasji oraz na wymianę doświadczeń. Sympatyczna rywalizacja stanowi miły dodatek do tych spotkań.
Hodowlę prowadzę z moim życiowym partnerem Jackiem Szymańskim. Oboje zajmujemy się psami. Towarzyszą nam one w życiu codziennym, zabieramy je na długie przechadzki, jak i na krótkie wycieczki. Z uwagi na fakt, że mieszkamy na wsi w domu jednorodzinnym, psy mają do dyspozycji duże podwórko, ogród i sad. Spacery zazwyczaj odbywają się po polnych drogach w okolicy.
Ja zajmuję się głównie pielęgnacją psów i ich przygotowaniem do wystaw. Jacek z kolei zajmuje się głównie fotografią, oprawą graficzną, obsługą informatyczną strony hodowli, profilu na facebooku i kanału na youtube oraz marketingiem. Oboje dbamy o karmienie psów, pilnujemy terminów szczepień i odrobaczeń, zaspokajamy ich potrzeby fizjologiczne i bytowe.
Wierzymy, że nasze psy są u nas szczęśliwe. Myślę, że widać to po ich radosnym usposobieniu, skłonności do figli i chęci do zabawy. Są one zdrowe, wesołe i zadbane. Troszczymy się o nie, by mogły w dobrym zdrowiu dożyć późnej starości.
Z poważaniem
Ewa Daugielewicz - Beatus Canes